Kochane PKP

Usługi | Autor: SETH | luty 23rd, 20097 kometarzy

PyKaPyZapewne wszyscy Ci, którzy podróżują naszą Polską Koleją są niesamowicie zadowoleni z usług tego monopolisty. No niestety, tak już jest, że tam gdzie dwóch się nie bije, tam jeden ma głęboko w poważaniu swoich klientów. Nie inaczej jest z PKP. Dopiero od niedawna rozpocząłem swoją regularną przygodę z Polskimi Kolejami Państwowymi, jednakże już teraz mogę się jako tako na jakość ich usług wypowiedzieć.

Po pierwsze - punktualność. Ja rozumiem, że jak czasem sypnie dość mocno śnieg, lub też niezdyscyplinowany złodziej postanowi skraść kilka metrów przewodów trakcyjnych, to wtedy nie ma bata i dany pociąg nie uniknie opóźnienia. Niestety, dość często zdarza się to nagminnie. Co gorsza - jeden spóźniony skład oznacza zazwyczaj konieczność opóźnienia innych, lub też - jeśli nie jest zbyt priorytetowy - dołożenia mu przez górę jeszcze kilkudziesięciu minut w plecy. Wszystko fajnie, do czasu, gdy to Ty nie siedzisz w wagonie mającym sto dwadzieścia minut w plecy. Jednak zupełnie nie rozumiem sytuacji, w których dany skład ma odjechać z danej stacji np. o ósmej rano a czyni to godzinę później. Dlaczego? Ktoś nagle postanowił zmienić jego godzinę startową. Bez żadnej zapowiedzi, stwierdzenia, że jest opóźniony. Nawet zapytani konduktorzy w tym momencie jedynie wzruszaja ramiona i mówią, że oni o takich akcjach też nie mają zbytniego pojęcia - dlaczego, po co i w jakim celu?

Po drugie - jakość świadczonych usług. Za gorąco w przedziale? A może mimo kilkustopniowego mrozu ogrzewanie w wagonie nie działa? Wydaję mi się, że płacąc konkretną kwotę mogę oczekiwać od PKP przynajmniej godnych warunków podróży. Nie spodziewam się żadnych luksusów, jedynie poważnego podejścia do sprawy. No i powiedzćie mi - dlaczego na kilkusetkilometrowych trasach, z góry wiadomych, że będą oblegane, skład pociągu składa się jedynie z kilku wagonów z przedziałami? No i w końcu monopolista mógłby rzucić trochę sianem na nowocześniejsze wagony z fotelami ułożonymi niczym w samolotach pasażerskich. Bardziej mi pasują niż typowe przedziałowe.

Po trzecie - ceny. Niestety jestem w tym wieku, że zniżka studencka już mnie nie obowiązuje. A jeżdżąc dość często z miejsca na miejsce trochę swój budżet domowy nadszarpuję. Dziwią mnie tylko widełki, które wskazują ile mamy płacić za dany przejazd. 98 km na północ - 20 PLN pośpiechem. 101km na południe - 28 PLN pośpiechem. Teraz różnicę przemnóżmy przez dobrych kilka wyjazdów w tygodniu i wychodzi na to, że możemy sobie za uzbieraną sumę kupić coś super fajnego.

Po czwarte -

PKP

Jedzie pociąg z daleka...

a. Nic nie mówię, ale jadąc pociągiem powinniśmy być z urzędu znacznie szybciej niż pokonując tę samą trasę samochodem. Nie licząc już pociągów osobowych i przestojów między licznymi przystankami. Wiadomo - potrzeba na to pieniędzy. No, ale w końcu PKP jest mega molochem, więc coś powinni z tym zrobić.

Po piąte - InterCity, czyli śmiech na sali. Ktoś próbował się dostać z Poznania do Warszawy tak, by wyrobić się na ósmą do pracy? Tzn. być na miejscu docelowym w porze nie za wczesnej i nie za późnej? No to sprawdźcie sobie rozkład jazdy i zobaczcie czy jest to możliwe… Chyba jedynie dla prezesów rozpoczynających dzień pracy kilka godzin przed południem.

No i to by było na tyle moich wynaturzeń i bicia grochem o ścianę. No, ale cóż poradzić. Monopoliści, to monopoliści i tak już pozostanie. Głos takiego małego ludka jak ja niezbyt się tutaj liczy.

VN:F [1.1.4_465]
Ocena: 7.6/10 (głosów: 25)

Informacje o autorze

Komentarze do wpisu “Kochane PKP”

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany aby skomentować wpis.